Polecamy

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo - o książce słów kilka

Tak sobie myślimy o tym obszarze, blisko 900 stron. Saga aniołów, początek trylogii, no i kilka ciekawych albo i nie, tekstów. Próbki na...

czwartek, 21 lutego 2019

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo - o książce słów kilka

Tak sobie myślimy o tym obszarze, blisko 900 stron. Saga aniołów, początek trylogii, no i kilka ciekawych albo i nie, tekstów. Próbki na naszych stronach, każdy zainteresowany może ocenić sam. TUTAJ>>> Pracujemy nad tym nadal, trochę obszarowo duże, ale może i warto czasem przekroczyć magiczną liczbę 300 stron. ☺ 11 rozdziałów, większych i mniejszych, ale spójnych i poprawionych oraz wzbogaconych przypisami. Także, jest różnica w stosunku do tekstu z 2014 roku. Pięć lat i mamy drobną zmianę (o jakieś 600 stron). Forma lepsza - tak sądzimy, ale to czas pokaże, a Czytelnicy nas wkrótce ocenią.

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo - o książce słów kilka

Książka jest zapewne inna, trzyma się z dala od schematów i wzorców. Stawia własne tezy, które mogą się nie spodobać, ale wiara to rzecz indywidualna, my jej nie mamy, ukazując inny obraz świata. Nie jest to żaden szablon ani próba naśladowania czegoś, bo to pierwowzór, który sami doskonaliliśmy przez pięć lat. Okres wzburzonych debat oraz poprawiania tekstów i ich uzupełnienia. Czy jesteśmy wolni od błędów? Nie, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy. Nie skupiamy się na tym, co może być złe, ale na tym, co nigdy nie powinno przeminąć - PRAWDA. Każdy ma własną, a my wymyślamy (może nawet głupoty). Kto jednak jest pewny jaka jest ta PRAWDA i kto ma wyłączność na PRAWDĘ? Książka, aby była w pełni autorska musi zostać poprawiona przez samego autora. Może ktoś powiedzieć, że to tani self-publishing (ok, niech będzie - nas nomenklatura podziałów nie interesuje). Jesteśmy dumni i zadowoleni z postępów (choć powolnie to idzie). Mamy wrażenie, że tworzymy coś innego - czy jest to dobre? Dla nas tak. Innym, może się nie spodobać (takie zdania także cenimy). W naszym świecie istnieje dowolność, tak w odbiorze jak i w ocenie. Przekaz to przekaz, a papier to płótno, na którym zapisuje się obrazy, wyrzeźbione słowem. Każdy ma swoje i my też sięgnęliśmy do tej prawdy i tworzymy swoje. Dla nas, dzieje aniołów opisane w tej jakże fantastycznej książce, stanowią punkt wyjścia do oceny różnych prawd. Nie budowaliśmy prawd w oparciu o zdobycze cywilizacji, zmierzające do komplikowania dziejów, ale oparliśmy się na "surowcu", starając się dostrzec pierwociny. Czy nam się to udało? Nie wiemy, mamy jedynie przekonanie, że tak właśnie miało być.
W czasach, w których dawne Niebo zostało zapomniane, a prawdy ludzkie zdominowały czas, warto jest uzyskać inną perspektywę. Nie służy to obaleniu dotychczasowego dorobku ludzi, ale zrozumieniu mechanizmów rządzących światem, który na przestrzeni wieków, stał się dla człowieka nieprzyjaznym miejscem, zdominowanym przez ludzką wyobraźnię, która krzywdząc istoty sobie nieznane, rości sobie prawa do wystawiania ocen.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo to historia o wyborach, miłości, przeznaczeniu, lojalności oraz próbie zmiany ludzkiego losu. To historia śmierci, wojen, walki i zniszczenia. To ukazanie prawdziwego buntu, połączonego z rozumieniem miłości do Istoty Najwyższej. To początek sagi, w której nie ma Ziemi w centrum wszechświata, ale za to istnieje planeta, będąca dnem otchłani wszystkich stworzonych światów. Czy jest to zgodne z Biblią? Tak, lecz kto dziś czyta i interpretuje stare teksty, gdy ma zapewnioną interpretację ze strony namiestników Boga na Ziemi, którzy nigdy Boga na oczy nie widzieli.
Taką oto puentą kończymy tę krótką refleksję.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jeśli chcesz przeszukać nasze zasoby w sieci

Popular Posts