Polecamy

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo - o książce słów kilka

Tak sobie myślimy o tym obszarze, blisko 900 stron. Saga aniołów, początek trylogii, no i kilka ciekawych albo i nie, tekstów. Próbki na...

poniedziałek, 28 stycznia 2019

El zszedł do świata

Stwórca wyłonił się zza cienistej zasłony, przesłonięty szatą, płynącą jak źródła wód wiecznych, co niebiańskie trony, podtrzymują kądziel i rombiste włókna, przepełniają zewsząd deli­katny he­ban[1], gładki, najcenniejszy jedwab.
Wyrzeźbiona szata, czyni obraz wielki, tego majestatu i Jego potęgi. Przepełniony źródłem, w ogniu nieostygłym jeszcze, stąpał powoli w przód, podpierając laską swoje wdzięczne ręce, Pan nasz Wiekui­sty. Jego włosy spływały po szyi, niczym pampas[2] po najlepszych zboczach czerwonej pustyni, jaśniejące w łunie, co biła po oczach, natchnionych wiecznością, w której widać gwiazdy, przeglądać się morzom i północnym wiatrom, może każdy śmiałek, który weń się wpatrzy. Twarz łagodna, wzrok mądry, a dech nieprzetarty, sycił po­wietrze, wołał do życia umarłych. Z oczu doskonałość, wyrażała trwanie. Doskonały Pan nad Pany, niosący alabaster, kwitnący obfi­cie. Wlókł go przed sobą, a było to życie. Skupiał w małej prze­strzeni, siłę wiecznego tchnienia. Legły przed nim zastępy i pano­wie, zstępujący z nieba.
El zszedł do świata, tak Jemu hołubiły, miry, miriady i mi­rie, wielkość Jego siły. Rozwarł ramiona, podpierając dłoń prawą, o alabaster wieczny, porośnięty trawą, pachnący magnolią, to znów cytrusem, rukolą[3], to naprzód zwykłą murawą z kądzieli[4]. Nic mu nie było śmieszne, obrzydłe i obce, co stworzył uznał za swoje i kochał, jak tylko można najmocniej.
Przyglądał się światu, w drzewcu  dostrzegł roślinę. Twórca życia, dłoń drugą rozwarł dla wielkości, by dać gest zjednania, dla synów ludzkości, pochwycić własne dzieci… stulić wszystkich i kochać, potomków wszak miał wielu, nikogo nie cofał.
Wieczny w swej miłości, nieugięty mędrzec, znak Jego po­kory, świadczył o potędze. Mądrość miała przemówić, rozwarły się szyki, każdy chciał usłyszeć, co ma rzec, Pan Wielkiego Tronu…


[1] Heban – drzewo o czarnym, twardym drewnie, rosnące na obszarach podzwrotnikowych; też: drewno tego drzewa.
[2] Pampas – rozległy równinny step porośnięty wysoką trawą w Ameryce Południowej.
[3] Rukola – rodzaj sałaty o pikantnych w smaku liściach.
[4] Kądziel – pęk włókna lnianego, konopnego lub wełnianego przygotowany do przędzenia, umocowany na przęślicy lub kołowrotka; daw. linia żeńska; grzywa żubra.



El zszedł do świata

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jeśli chcesz przeszukać nasze zasoby w sieci

Popular Posts