Polecamy

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo - o książce słów kilka

Tak sobie myślimy o tym obszarze, blisko 900 stron. Saga aniołów, początek trylogii, no i kilka ciekawych albo i nie, tekstów. Próbki na...

czwartek, 28 czerwca 2018

First War in Heaven - author's warning


        Wierzysz lub nie, Księga ta otwiera całkiem inny rozdział, również twojego życia. Nie wierzysz religiom? Nie musisz – religia to zło – wymyślone przez człowieka, na potrzeby sprawowania władzy nad światem. Użyjmy słowa, którego się dotychczas baliśmy, w odniesieniu do formy – „niepodzielnej władzy”, umożliwiającej panowanie.
Owa władza jest „niepodzielna” i roztoczona nad tchnieniem ludzi, przygotowanych do wchłonięcia w materii. Pogrąży byt ludzki i człowiek przeminie.
Zapomniane dziedzictwo, o którym nikt pewnie nie słyszał i zapewne nigdy nie usłyszy, może nie być niczym wielce ciekawym, ale czy nie warto podjąć wreszcie ryzyka, w poznaniu odrobiny prawdy?  Zachęcamy do lektury, czegoś osobliwego, skrojonego na miarę świadectwa człowieka.
Za zasłoną tysiącleci, gdzieś w nieznanym nikomu miejscu, ostatni pradawny, który przedstawia historię gatunku, upadłego i przegranego, wypowiedział kilka słów: „bez odbioru”. Ponagliło go Słowo i Prawo.
Czy zgodzisz się człowieku, wejść do wnętrza tego świata? Brama jest bliżej niż myślisz, a cel realniejszy niż zakładałeś. Umiera bez winy, zapomniane i obolałe szaleństwo.  
Wkraczacie do świata, który nie chciał być naruszony i nie pozostaniecie w nim na długo. Może kiedyś, znajdziecie przepis na coś więcej niż tylko lekturę? Osobliwe przyjęcie nieprawdopodobnego, stanowi początek poznania.
Niezwykła książka, którą zdarzało wam się nieraz przeczytać, pewnie podpowiadała rozwiązanie? Moja książka jest zwyczajna, całkiem jak ja jestem. Zastanawiam się ostatnio, czy rzeczywiście możliwe jest przedstawienie prawdy? Staram się, ale pamięć zawodzi słowa. Czasem nie idzie tak, jakbyśmy tego chcieli. Takim jak ja, nie idzie od tysiącleci. Mylimy się i potykamy, lecz nigdy nie przestajemy wierzyć w zwycięstwo.
Oddaję wam Księgę: nic więcej – żadnej obietnicy – żadnego wyjaśnienia. Jedynie fakty, bo wy znacie swoje prawdy i macie swoje mądrości. Mierzycie się z istnieniem, a ja z życiem. Własnym przeznaczeniem targacie, manipulując wciąż wadliwą naturą, jakby została uformowana z piasku – przynajmniej na tym, oparliście własną wiarę w stworzenie.
Może i macie racje. Śmierć i życie; to jedno i to samo. Granica bywa zmącona iluzją, w której niepamięć i brak rozeznania, zacierają właściwy odbiór wszechrzeczy. Łakniecie wiedzy, bez klucza, nie uzyskacie niczego.   
Nie zdobędziesz mądrości, dopóki nie przekroczysz sam siebie i nie zawrócisz, a gdy już tego dokonasz: nie spojrzysz i nie uznasz, a kiedy i to zrobisz, staniesz się mną i zobaczysz, jak wzrok twój osłabnie, a duch cię wypełni. Zewsząd zjednuje wrażenia, których nie na sposób ująć.
W jednym będziecie jednością i w ciele zrozumiesz, że duch przez was nie przemawia, a tylko słyszysz jego zwodnicze tchnienie, zbudzone i zmęczone, zatroskane o własny los człowieka, który pamięta z wnętrzności o tym, iż istniał i odradzał się w cyklu, ponawiając przez tysiąclecia. On i jemu podobni, tworzą się i wyją, zagubieni w kordonie niezapomnianych zdarzeń oraz przeróżnych faktów.



First War in Heaven - author's warning




Każdy na Ziemi ma miejsce i wykonuje czyn stworzenia. Zapisano wam dziedzictwo i udział w wielkości stał się faktem. Zawiedliśmy tak mocno, że nie sposób tego opisać, ale wiem, że wy samotni i porzuceni, rozumiecie sekret tego istnienia. Zdajecie sobie sprawę z wielkości, inaczej nie byłoby tu was. Odetchnąłem, gdy mogłem umrzeć. Nowa perspektywa, mnie wypełnia.
Dzieje są po to, aby je spisywać. Czasy istnieją po to, aby o nich rozmyślać. Zapisujemy historie, aby móc o nich opowiadać. Nie znacie dnia ani godziny, bowiem nie nadejdzie dzień ani godzina. Zostało zapomniane, przeznaczenie i czasy zmieniły się, a potem znaleźli się zdrajcy, którzy wypełnili słowa żywym proroctwem i nie nazwali nazwanych i nie umknęły im w łowach ofiary.
Ukłoń się przed sobą człowieku i nie przemęczaj się, wiedząc że czas nie nadejdzie. Prawda wydostała się z okowów, przez stronę Słońca przemówiła, a Księżyc pobladł, nie mówiąc niczego.
Nie troskajcie się, ja jestem spokojny i opanowany. Nie czas na chwilę wieczności. Moja mądrość jest nietrwała i wkrótce bezpowrotnie przepadnie. Energii zostało mi niewiele. W pierwocinie zaczerpnę, zmuszony do obrony Prawa. Jedna krwi nie spożyję.
Staramy się zrozumieć materię, bez której istnienie, nie miałoby sensu. Nie ma nas, nie ma was; prosty rachunek. Czyż nie wyrażam mnogości, w tak małym wyrazie? Nadto, subtelne słowa, ale na miejscu i pożądane.
Głupiec, przywodzi was o słowo. Mędrcy z Ziemi, plugawe plemię – przemówiłem.
 Jestem zdumiony tym, że piękno czasów i znaczeń, ma w sobie ponownie „coś”. Wypełniono je „czymś”, bez czego nie będziemy w stanie zrozumieć rzeczywistości i odgadnąć się wzajemnie. Przetwórzmy i nauczmy się wiele...
Rozpocznijmy nadrabiać ten czas, który straciliśmy. Zyskujemy dzięki sobie. Stworzenie z Aldae-ika, chcesz poznać prawdę?

… Tak myślałem, bowiem ja też jej pragnę.  

Nie spisał tego – żaden demon ni diabeł – tylko istota, niemająca nigdy wiary. Kroczyła w pewności – widząc to, co było, stanie się i jest – w dziele obecnych, dawnych i przyzywanych.
Na koniec, ostatnie ze słów, bo gdy przemierzysz tę treść, nie będzie odwrotu. Porzucisz wyobrażenia swoich bogów oraz zapomnisz, nie wymawiając imienia złego, lecz w człowieku znajdziesz liczbę i rodzaj, oddany bestii i zarazie.
Gdybym był tobą – wolałbym, zachować wolność przez sekundę, a potem umrzeć, niż miałbym żyć wieczność, spełniając się jako niewolnik.

Miejsce, w którym Gog i Magog, przemówili.

Kwiecień 2017 rok

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jeśli chcesz przeszukać nasze zasoby w sieci

Popular Posts